Ostatnio sporo jest ładnych, słonecznych dni. Poniedziałek też taki był - wstąpiłem po Kwiatka do pracy i razem zaczęliśmy zmierzać w kierunku Jelonek, do Mamy, ale o tym innym razem... :) (to jest tajemniczy uśmiech) A na ONZcie miasto żyje i pędzi!



Czerwony kapturek :)

PeKiN wygląda zza nowego drapacza chmur, Ronda 1.
